#195


Już po świętach. Wczoraj siedząc z rodziną przy stole, zaczęliśmy oglądać stare albumy ze zdjęciami; były tam fotki moje, moich kuzynów, rodziców, babć i dziadków, dalszej rodziny, której nawet nigdy nie widziałam... natknęłam się też na zdjęcie mojej mamy w swetrze, który ja noszę do dziś. Wszyscy komentowali, jak bardzo jestem do niej podobna. Nigdy wcześniej nie zwracałam na to uwagi, nie zauważałam tego podobieństwa. Dopiero wczoraj mnie to uderzyło. W końcu odziedziczyłam po niej 50% genów :) i zamiłowanie do mody też, bo moja mama z wykształcenia jest krawcową, a hobbystycznie prowadziła zeszyt, w którym wklejała ciekawe ubrania i modelki znalezione w gazetach, można powiedzieć, że to było coś w rodzaju dzisiejszego bloga albo Pinteresta. 

A co do mojego świątecznego stroju, jest to koszulo-sukienka z wiązaną pod szyją kokardą zwaną też fontaziem. Pokazywałam ją już dwa razy: jako tunikę-worek ze spodniami, jako koszulę założoną pod sweter, i dziś jako sukienkę z ciekawym, podwójnym paskiem. Bardzo mi się podoba ten kontrast kolorystyczny - pozornie khaki i czerwień  do siebie nie pasują, ale bardzo mi się podobają takie gryzące się zestawienia - dodatkowo pomalowałam paznokcie lawendowym lakierem.






dress - Dresslily (similar here), belt - Zaful (similar here), shoes - 67

Comments

  1. Replies
    1. haha, dziękuję! O tej kolorystycznej konotacji nie pomyślałam :D

      Delete
  2. ja Ci już pisałam, że jak dla mnie to Ty jesteś w stu procentach do mamy podobna ;P
    swoją drogą ja po mamie chyba też gdzieś jakoś odziedziczyłam zamiłowanie do mody, bo jak przeglądam stare zdjęcia mojej rodzicielki, to też lubiła się zawsze jakoś tam po swojemu ubrać i temu jak wygląda poświęcała uwagę ;P
    dobrze, że chociaż to - z wyglądu nie jestem podobna do niej wcale ;P

    Sukienka super!

    ReplyDelete
    Replies
    1. w takim razie Twój tata musiał być przystojniakiem! :D

      Delete

Post a Comment