Sandomierz



Cześć! Wróciłam wreszcie z urlopu! Było super, odpoczęłam po ciężkim sezonie, wyciszyłam się i tylko trochę zmarzłam. Sandomierz to urocze miasteczko z przepiękną architekturą i masą zieleni - uwielbiam te murki porośnięte bluszczem i kwiaty zwieszające się z balkonów. Szkoda, że byliśmy tam tylko jeden dzień, ale jest to przynajmniej pretekst, by jeszcze tam wrócić. Uprzedzając pytania - nie, nie widziałam Żmijewskiego na rowerze! 


O Bieszczadach nie będę pisać, bo tam trzeba po prostu pojechać samemu. Zresztą możecie rzucić okiem na mój Instagram

Co do stroju z Sandomierza: mam na sobie spodnie marki Diligent, które spodobały mi się jeszcze w czerwcu, ale jak zwykle bywa, nigdy nie ma się kasy wtedy, gdy się czegoś bardzo chce. Przegapiłam też wyprzedaż i pod koniec sierpnia włosy mi stanęły dęba, gdy zobaczyłam na stronie: WYPRZEDANE! Ale! Znów sprawdziło się stare chińskie przysłowie, że głupi ma zawsze szczęście - napisałam maila w tej sprawie i okazało się, że ostatnia para spodni w moim rozmiarze znalazła się gdzieś w Berlinie i jeśli chcę, to oni dla mnie te portki sprowadzą! 

Tak zakończyła się ta historia :)
Są to spodnie raczej letnie, uszyte z cienkiej i przyjemnej w dotyku żorżety.  Nie do końca byłam pewna, czy długość 7/8 będzie korzystna dla mnie przy 165cm wzrostu  i raczej kaczych nóżkach, ale doszłam do wniosku, że jakoś zdołam je 'ograć' - wysoki stan trochę równoważy proporcje. Miałam w planie nosić je z czarnym crop topem lub gładkim golfem, a jesienią z grubym swetrem, tylko nadal nie wiem, jak przyoblec kostki, żeby nie zmarznąć zbytnio i nie upodobnić się też do kloszarda. Jakieś pomysły?

Jeszcze jedno a propos spodni: Gdy ktoś pyta mnie, dlaczego ciuchy od projektantów są tak drogie, zawsze odpowiadam frazesami o autorskich koncepcjach, polskich twórcach i pracy dla szwaczek, teraz mogę po prostu wywrócić spodnie na lewą stronę i pokazać o co chodzi. Każdy szew jest od środka bardzo starannie wykończony błękitną lamówką - to są takie drobiazgi, których z zewnątrz nie widać, a które znacznie podnoszą komfort użytkowania jak i trwałość samego produktu. Dlatego uważam, że czasem warto wydać więcej i cieszyć się dłużej. 







bag - Czarny x Kombokolor, pants - Diligent, shoes - Sixtyseven

fot. beyond65

Comments

Post a Comment