Monday, May 8, 2017

Kazimierz Dolny


Cześć! Wrzucam dziś porcję zdjęć z Kazimierza Dolnego. Miasteczko odwiedziliśmy niedawno, będąc w odwiedzinach u rodziców było nam całkiem po drodze. Bardzo lubimy podróżować przed rozpoczęciem sezonu turystycznego: z jednej strony unikamy tłumów, a z drugiej sami w sezonie pracujemy i siłą rzeczy nie możemy sobie wtedy pozwolić na wojaże. 

Kazimierz jest małym i kameralnym miejscem, wyjątkowa architektura sprawia, że czuć ducha dawnych lat. Poza tym jest to idealny punkt wypadowy na weekend - dwa-trzy dni to idealna ilość czasu na zwiedzenie wszystkich okolicznych atrakcji i wyjście wieczorem na spokojną, nieśpieszną kolację.
My odwiedziliśmy zamek, starą basztę, cmentarz żydowski, górę trzech krzyży i wąwozy, a oprócz tego bardzo dużo spacerowaliśmy.
Jeśli kiedyś będziecie w Kazimierzu, koniecznie odwiedźcie Przystanek Korzeniową - drewniana chałupa z hipisowsko-komunistycznym wystrojem, maksymalny poziom hipsterskości, ale to nic... zjedzcie tam! Na kuchni musi przebywać jakiś cudotwórca, bo tak pysznych rzeczy nie jadłam dawno! Dahl z soczewicy i czekoladowe brownie (wegańskie) doprowadziły moje kubki smakowe do szaleństwa <3 Do tego przesympatyczny Pan z obsługi, który sztukę kelnerską ma opanowaną do perfekcji - idealnie doradził rodzaj piwa, opowiedział o produktach, jakich używają, wyjasnił szczegółowo wszystko co znajduje się w menu a przy tym nie był ani odrobinę nachalny. Tacy ludzie to skarb, widać gołym okiem, że w tym miejscu praca jest jednocześnie pasją <3















Hello everyone! Here I am with some photos from Kazimierz Dolny, a small town in eastern Poland which we visited not so long ago. Kazimierz is a perfect location to stay for a weekend - that's the perfect amount of time to see all the attractions and then relax in one of those tiny restaurants in the old market square. The atmosphere of this town is one of a kind.
What's on the 'must-see' list? 
Definitely the castle ruins from XIV century, defensive tower with breath-taking view of the town and Vistula river, tenement houses in the market square, Jewish cemetery and loess ravines. 

Where to eat?
Definitely "Przystanek Korzeniowa"! This place is so magical and one of a kind. When you enter the room you feel like home! Incredible interior design with the best food in the world, really. Try the lentil dahl and chocolate brownie (both vegan) and you will believe me. The guy who was there helped us to choose the best craft beer, explained the menu, told about local products they use, he was so kind and helpful but he wasn't insistent at all. I am so in love with this place. 

2 comments:

  1. W różnych miejscach w Polsce byłam, ale w tamtych rejonach jeszcze nie!
    Kurczę, zazdroszczę Wam tego, że nie jesteście takimi leniwcami jak my i że chce Wam się tak ciągle jeździć po kraju!

    Jak Wy to robicie?

    ReplyDelete
    Replies
    1. wszystko ma swoje plusy i minusy, już czujemy zmęczenie życiem na walizkach i chciałoby się mieć już jakieś 'swoje' miejsce ;) ale póki możemy to korzystamy z tego, że nie pracujemy na etacie :)

      Delete