Wednesday, January 13, 2016

#121


Pisałam na fejsbuku, że nie mam zdjęć, ale na szczęście jakieś udało się zrobić. Czerwona plisowana spódniczka vintage, biały kołnierzyk koszuli i szary sweterek (lumpeks) to dość grzeczne połączenie; razem z czarnym płaszczem kojarzy mi się ze szkolnymi mundurkami. Żeby nie było tak całkiem grzecznie, dorzuciłam kocie rajstopy zamiast podkolanówek i creepersy.
W sumie czerwień kojarzy mi się też ze świętami. Byłam zresztą podobnie ubrana w święta, tylko rajstopki założyłam czarne, coby nie siać zgorszenia. 

Mam jeszcze do Was pytanie: czy jesteście zainteresowani wpisami o tematyce 'jedzeniowej'? Don't worry, nie zamierzam być blogerką kulinarną, od tego są ludzie znacznie zdolniejsi ode mnie ;) ale chciałabym Wam pokazać siebie od trochę innej strony, nawiązując zresztą do mojego noworocznego postanowienia dotyczącego niejedzenia nabiału. Żebyście zobaczyli, jak przechodzenie na weganizm wygląda w praktyce. A może są tu jacyś weganie/wegetarianie? Odzywajcie się :)





shirt & sweater & coat - second hand, skirt & bag - vintage, tights - choies.com, creepers - Demonia 

This outfit consists of my vintage pleated skirt, white shirt and grey sweater. The inspiration comes from school uniforms, I think it looks pretty nice with the black coat. But I wore these cat tights instead of knee socks and black creepers to make it more edgy. 
Red color is also associated with Christmas; actually I was dressed pretty similar on Christmas, but I wore black tights to make the look less informal. Do you like it?

I have also one question to you guys: would you like to read posts about cooking? Don't worry, I'm not going to be a culinary blogger, There are many of them who are good at what they are doing. I just would like to show something more from my life and to show you how turning vegan looks like in practice. Maybe you are vegetarian/vegan and would like to share some thoughts? Feel free to let me know!

4 comments:

  1. Świetne połączenie plisowanej spódnicy ze sweterkiem :)
    PorcelainDesire

    ReplyDelete
  2. Maaaasz te rajstopy!
    Ja je próbowałam mieć dwa lata temu - zamówiłam je z jednego chińskiego sklepu.
    Czekałam dwa miesiące - niestety: nie dojechały.

    Zraziłam się, drugi raz nie zamawiałam.
    Zatem zazdro ;)

    Dawaj wpisy jedzeniowe, ja nabiał uwielbiam i żrę kilogramami, ale dermatolog kazała odstawić - no to tego, będziesz mnie inspirować ;P

    ReplyDelete
    Replies
    1. tak, w tamtym roku zamówiłam, paczka szła co prawda ponad miesiąc, ale dotarły. Jakościowo są na prawdę spoko, tylko trochę niekomfortowo się je nosi, bo są chyba na wzrost 150-160cm, a na stronie podawali jako 'one size'... :P

      Super, w takim razie mam motywację, by się przyłożyć do pisania :D

      Delete
  3. Really love that red skirt. <3 This is a beautiful look!

    - Anna

    www.melodicthriftychic.com

    ReplyDelete