Saturday, September 12, 2015

Interview #4: Ams La-la-land


Kto śledzi polskie blogi, ten wie, o kim będzie dzisiaj mowa. Ams- la-la-land, czyli Magda Majewska, to osoba nietuzinkowa, oryginalna, świadoma swojej kobiecości, ale niedająca się wpasować w żadną ramkę. Jej blog od zawsze był źródłem inspiracji dla wszelkiej maści indywidualistów i fashion freaków. Jeśli kolor, to tylko w total looku, jeśli biżuteria - to ta ostentacyjna i pełna przepychu, jeśli printy, to te najbardziej szalone. Na Ams la-la-land nie uświadczycie zestawów ściągniętych z sieciówkowych manekinów; zamiast tego znajdziecie mnóstwo rzeczy od niszowych projektantów i rodzimych twórców.


Jesteś jedną z najbardziej rozpoznawalnych blogerek modowych w Polsce, jednak nie tych z głównego mainstreamowego nurtu. Jak wyglądały Twoje początki? Jak myślisz, co sprawiło, że udało Ci się przebić?

Rozpoznawalna to chyba za dużo powiedziane. Jestem znana głównie w modowych kręgach, ale nigdy nie dążyłam do bycia super popularna. Niosłoby to za sobą zmianę stylu na bardziej komercyjny, za czym nigdy nie przepadałam i paradoksalnie chyba właśnie to sprawiło, że mój blog zdobył grono regularnych czytelników. 
Nazwa Twojego bloga pochodzi od Amsterdamu - co takiego zainspirowało/zachwyciło Cię w tym mieście?

Nigdy nie byłam w Amsterdamie, na pewno kiedyś się wybiorę, lecz nazwa bloga wzięła się od tytułu piosenki mysłowickiego zespołu NEGATYW – Amsterdam. W czasach, gdy zakładałam bloga byłam wielką fanką Negatywu oraz mieszkałam właśnie w Mysłowicach.
Zawsze podkreślałaś też swoją miłość do Londynu, a jakiś czas temu tam zamieszkałaś. Czy to wydarzenie wpłynęło w jakiś sposób na Twoje życie/Twojego bloga?

Zawarłam mnóstwo znajomości, współpracowałam przy kilku ciekawych projektach modowych, np. zostałam twarzą marki MPH (aktualnie już absolwentki London College of Fashion), stylizowałam edytorial dla Chasseur MagazineA już niedługo wprowadzimy w życie najnowszy projekt z marką GUCEWICZ. Póki co zapraszam na stronę parasoli, które chłopcy tworzą ręcznie w swojej pracowni w Londynie. Krótko mówiąc, nie mam czasu na nudę.


Jak oceniasz styl Polaków, porównując go z londyńską ulicą?

Wciąż idziemy do przodu. Jeśli chodzi o mnie to uważam, że mamy w Polsce mnóstwo dobrze ubranych ludzi, zarówno młodych jak i starszych. Młodzi polscy projektanci na zawsze będą moimi ulubionymi, nie mam powodu by narzekać na naszą polską modę. Spotkałam tu zbyt wiele utalentowanych osób, o których zawsze opowiadam w samych superlatywach moim londyńskim znajomym.
Jak określiłabyś swój styl i co dla Ciebie oznacza to słowo?

Ciężko określić mi mój styl, ponieważ ciągle się zmienia. Są za to pewne elementy, które nieustannie pozostają takie same: nutka gotyku, grunge'u zmixowana z, teraz już najważniejszą dla mnie, wygodą.
Czym się inspirujesz przy doborze garderoby?

Zawsze mam pewną wizję co do mojego wyglądu: kocham czerń, mocne skórzane akcesoria, złote i srebrne detale. Są dni, gdy uwielbiam przepych, a są chwile, gdy wolę pozostać przy prostych geometrycznych formach. Może to zabrzmieć dziwnie, ale w Londynie inspiruje mnie pogoda. Ostatnio lubię zgrywać się z szarościami :D


Jako ikonę stylu oraz swoją największą inspirację wymieniasz Michele Lamy, żonę Ricka Owensa. A których projektantów cenisz najbardziej?

Riccardo Tisci ( zawsze numer jeden), Alexander Wang, Christopher Kane, Meadham Kirchhoff, Kokon To Zai. 
Twoje znaki rozpoznawcze to krwistoczerwona szminka i kruczoczarne włosy, jednak ostatnio diametralnie zmieniłaś swoją fryzurę. Co skłoniło Cię do zmiany koloru?

Czarne włosy towarzyszyły mi od zawsze, nie potrafię już nawet obliczyć jak długo to trwało, lecz stanowczo za długo. Teraz jestem blondyneczką i czuję się w tym kolorze nieskończenie wiele razy lepiej.
Twoje największe marzenie związane z modą?

Takie TROCHĘ nierealne, lecz w końcu to tylko marzenie: stylizowanie pokazu Givenchy.


Na jakie blogi (polskie i zagraniczne) najczęściej zaglądasz?

Czytam Tobiasza Kujawę - Freestyle Voguing (najlepsze źródło informacji będąc w UK :D), Harel, MissPlayground, Meri Wild i to chyba wszystko ostatnimi czasy. Nie jestem zbytnio zainteresowana blogosferą niestety.
Czy uważasz, że przyjaźń wśród blogerek jest możliwa?

Oczywiście. Dwie panny z wyżej wymienionych są moimi super koleżankami, ale nie jest to jedyny powód, dla którego zaglądam na ich blogi.
Jaka jest najcenniejsza rzecz, którą zdobyłaś dzięki blogowaniu?

Wciąż coś zdobywam: doświadczenia, znajomości. Póki co, najszczęśliwiej jest mi w Londynie. Pomysł na mieszkanie tam zdobyłam również między innymi dzięki blogowi, więc na tym poprzestańmy :)


Magda Majewska is one of the most original and well-known polish bloggers. She is famous from her unique look - classy, sexy, but outstanding from all of the mainstream girls. Her outfits are a great inspiration for individualists and fashion freaks. If she's wearing color, it's always in total look. If she's wearing jewelry, it's always big and ostentatious, and if she's wearing prints, they are always bright and crazy. Her blog, Ams la la land is a place where you can't find sets from Zara and H&M, but you will find a great pieces from young fashion designers instead. 





How did you start your blog? What do you think was the factor that made you one of the most popular fashion bloggers among all of these similar girls?

I think popular is too much said. I'm recognizable among fashion people, but it was never my goal to become super popular. It would result in change of my style into more commercial, which I never liked, and paradoxically, this helped me to gain regular followers.

As far as I know, the name of your blog, Ams-la-la-land, comes from Amsterdam. what inspires you so much in this city?

I've neve been in Amsterdam, but I will surely there someday. The name of my blog actually comes from the song Amsterdam by NEGATYW – a band from Mysłowice. I was living in this city and I was also a big fan of this band at the time of creating my blog. 

You've been often mentioning London as the other city you love; you moved there some time ago. How did it influence your life as a fashion blogger?

I made connections, I was collaborating in many interesting fashion projects, for example I became a face of MPH brand (now graduate of London College of Fashion), I styled an editorial for CasseurMagazine. Soon we are planning to do a new project with Gucewicz – now I can only invite you to visit their website with umbrellas - hand-made in London.
What can I say? I have no time to be bored.




What is your opinion about the style of Polish people, in comparison to those you see on the London streets?

We are moving forward. In my opinion there are a lot of well-dressed people in Poland, both young and older. Young Polish designers are my all time favorites. I have no reason to complain about polish fashion. I met so many talented people here and I am always telling about them to my London friends in superlatives. 

How would you describe your style and what does it mean for you?

It's not easy do define my style, because it's still changing. There are, however, some elements that are still the same: a touch of gothic and grunge mixed with comfort, now the most important for me.

What inspires you when it comes to your wardrobe choices?

I always have some vision of my look. I love black, bold leather accessories, golden and silver details. There are days when I like splendor, and there are moments when I prefer simple geometric silhouettes. It may sound awkward, but the weather is what inspires me in London. Lately I like to play with grays :D


Your all-the-time style icon is Rick Owen's wife, Michele Lamy. And which fashion designers you admire the most?

Riccardo Tisci (number one forever), Alexander Wang, Christopher Kane, Meadham Kirchhoff, Kokon To Zai.

You are famous from your long black hair and bloody red lipstick, but lately your hair color changed a lot. Why did you decide to go blonde? 

I had my black hair from as far as I remember. I can't tell you how long did it last, but it was definitely for too long. Now I'm blondie and I feel so much better now.

Your biggest dream when it comes to fashion?

It's a LITTLE BIT unrealistic, but damn, it's just a dream: styling a Givenchy show. 


Could you recommend some inspiring fashion blogs?

I read Tobiasz Kujawa from Freestyle Voguing (the best source of information when I'm in the UK ;)) Harel, Miss Playground, Meri Wild and that's all. LAtely I'm not really interested in the blogosphere, unfortunately.

Do you think a friendship between bloggers is possible in real life?

Of course it is. Two of the girls listed above are my good friends, but this is not the only reason I visit their blogs.

What's the most valuable thing you've learned thanks to your blog?

I'm still learning: experience, connections. For now I feel the happiest when I am in London. The idea of moving there was born thanks to my blog, so let's finish here! :)
all pictures - Ams la-la-land

3 comments:

  1. She has some great style, seriously!
    x Dawn // wickedly-pleasant.blogspot.com

    ReplyDelete
  2. Bardzo fajny wywiad! Oczywiście osoba Magdy, jak i jej blog są mi dobrze znane od dawna. Wielokrotnie blogerka gościła w moich podsumowaniach blogosfery. Ale tu dowiedziałam się o niej kilku rzeczy, których nie wiedziałam. Super się czytało :)

    ReplyDelete