Monday, June 8, 2015

#104


Maffashion wrzuciła niedawno kolaż z inspiracjami, który wzbudził niemałe zainteresowanie - były tam kobiety ubrane na biało. Jedna z nich siedzi w zgarbionej pozycji, a na plecach przebija się zarys żeber. Niektóre komentarze przyprawiły mnie o ciarki: nagie kości, kościotrup, anorektyczka, nawet Auschwitz :o
Serio, czy aż tak komuś przeszkadza, że istnieją chude kobiety i że komuś może się takie ciało podobać? Sama nie jestem chudziną, ale byłoby mi cholernie przykro, gdyby ktoś na każdym kroku nazywał mnie wieszakiem, anorektyczką (a to już temat na inną książkę), kazał mi przytyć, więcej jeść, bo nie jestem 'prawdziwą kobietą' a przecież 'prawdziwe kobiety' POWINNY mieć 'kobiece' kształty.
Z drugiej strony jak już mam te tzw. 'kobiece' kształty i ubiorę się podkreślając je, jestem krytykowana za zbyt odważny, prowokujący strój, że nie mam wstydu, albo jestem wprost nazwana dziwką. Gdzie tu sens?
Czy na prawdę posiadanie lub nie posiadanie cycków w odpowiednim rozmiarze, właściwy obwód bioder stanowi o naszej kobiecości?
Czy jesteśmy po to, żeby spełniać czyjeś wymogi względem wagi i wyglądu? Czy mamy nie wychodzić z domu, nie publikować swoich zdjęć, żeby ktoś nie poczuł się urażony naszą chudością/krągłościami?
Czy nie można wyrazić swojego zdania w taki sposób, by nikogo nie obrazić i nie wmawiać chorób?
Czy nie mamy prawa do publikowania w sieci takich zdjęć, które NAM się podobają, NAS inspirują, bo ktoś nas oskarży o 'promowanie' niewłaściwych jego zdaniem wzorców?
Do cholery, czy tak trudno jest powiedzieć "nie podoba mi się taka chuda sylwetka" zamiast "jak takie gołe kości mogą się komuś podobać?!"...






T-shirt, skirt - second hand, choker - choies.com, creepers - Demonia

A few days ago Maffashion posted an inspiration collage on her facebook page, a picture that led to a controversy. There were women dressed in white in this picture. One of them was sitting in a position that made her ribs visible. Some of the comments posted under this collage were terrifying: skeleton, anorexic, bones, even Auchswitz...
Seriously, is it so disturbing for people that skinny women exist and that other people may find it attractive? I am not a skinny person, but if I were, I would not be happy when someone called me a skeleton, skin and bones, or told me I should eat more and gain weight, because 'real women' have curves. 
From the other side, it is not easy to be a 'real woman'. When I dress up enhancing my curves, I am told I am provocative, or I am simply a whore. So what should I do with my tits? They just are, no matter what I wear! 
I wonder what is defining our feminity: our bra size, hip circumference?
Are we supposed to look like someone wants us to be? Shouldn't we go out because we may insult someone by being too skinny for one's standards?
Can't we express our opinion in cultural manner, without offending anyone or insinuating eating disorders?
Don't we have the right to post pictured that actually are inspiring to US, because someone may think we 'promote' the unhealthy body image?

Damn, is it so difficult to say "I don't find such a skinny body attractive" instead of "who da fuck can be inspired by this walking dead skeleton??!"

7 comments:

  1. Buty super :) Jak ja kocham welur!
    Pozdrawiam serdecznie, Mój blog/ KLIK :))

    ReplyDelete
  2. całośc utrzymana w mocnym klimacie :) super!
    PorcelainDesire

    ReplyDelete
  3. Niestety ludzie nie rozumieją faktu, że na świecie jest ileś tam ludzi i każdy z nich ma inny gust no i że komuś mogą podobać się takie kobiety :)

    ReplyDelete
  4. Awesome shirt! Rad skirt!

    - Anna

    www.melodicthriftychic.com

    ReplyDelete
  5. A ja tam jestem chudziną, mam małe piersi i kiedyś były to moje kompleksy, ale teraz bardzo to mi się podoba, mojemu chłopakowi też więc chyba wszystko ze mną w porządku. osobiście bardzo podobają mi się szczupłe dziewczyny, wystające kości obojczykowe itp wiadome wszytsko ma swoje granice bo dziewczny cierpiące na anoreksje to już według mnie przesada, bo to raczej nie powinno się podobać ze względu na zdrowie. Ale prawdą jest że gdzie kolwiek pojawi się zdjęcie chudej dziewczyny to od razu atak! za chuda! same kości! zero kobiety! itp masakra a dziwne jest to, że grubszej osobie zadko tak napiszą. Aczklowiek nie powinno się w ten sposob nikogo komentować bo raz że o gustach się nie dyskutuje a dwa, że nie wiemy co stoi za wyglądem danej osoby, może choroba ? mam nadzieję , że kiedyś ludzie zmądrzeją, ale to chyba złudne marzenia ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. właśnie chodzi o to, żeby nie komentować, tylko akceptować siebie i innych bez względu na rozmiar! Jeśli ktoś nawet ma nadwagę ale czuje się w swoim ciele dobrze, to nie mój problem i nie moje zmartwienie, czy to zdrowe czy nie. Ważne, że ten ktoś jest szczęśliwy :) Nikt nie zasługuje na nieuzasadnioną krytykę. Można wyrazić swoje zdanie, nie obrażając nikogo, wiadomo, że każdy ma inne ideały w swojej głowie.
      Najważniejsze, że pokochałaś swoje 'niedoskonałości' i że stały się Twoim atutem :)

      Delete