Sunday, November 23, 2014

#80


Na poczatek przepraszam najmocniej za brak polskich znakow, wiem, ze czyta sie to ciezko jak jasna cholera, ale przez jakis czas nic na to nie poradze.
Dodawanie postu co 3-4 dni jakos mi nie wychodzi, po czesci dla tego, iz moj luby uznal. ze zdjecia raz w tygodniu w zupelnosci wystarcza...
ALE! Wszystko mu wybacze, zwlaszcza po tym, co zrobil...
no bo wyobrazcie sobie, ze czekacie na ten jeden szczegolny dzien, romantico-swiece-muzyka-winko i tak dalej, wiec zapewne swieta albo jakis weekend wolny od pracy, taki chill, albo jakies szczegolne miejsce, no w kazdym razie cos, czego mozna sie spodziewac.
A On to zrobil we wtorek!!! Najzwyklejszy wtorek, taki przed sroda, gdzie wracam z pracy i mysle ile to jeszcze do soboty... wracam, chce tylko cos zjesc i pasc do lozka, ale nic z tego; niespodzianka.
I wszystko sie zmienia, tak nieoczekiwanie, choc czekalam na to, ale sie nie spodziewalam, a juz na pewno nie we wtorek! Juz nie jestem 'dziewczyna', jestem Narzeczona! Najszczesliwsza kobieta na swiecie, bo mam najwspanialszego mezczyzne u boku, teraz juz Narzeczonego.
Gadam jak potluczona i tak sie wciaz czuje :)))))) Co ta milosc z czlowiekiem robi!








hat - H&M, cardigan & shirt - second hand, flared jeans - House, bag - vintage, boots - Vagabond


I'm always trying to post here at least twice a week, unfortunately I not always can. My boyfriend says taking pictures once a week is enough... I cannot argue, I forgive him everything. Especially after the surprise he did! 
Imagine you are expecting a special day, you know - romantic, with chill music, wine, candles and such stuff, so you think it's gonna be weekend, saturday or something, or even Christmas. Anyway, this is your expectation. AND he did it on Tuesday! Just random tusday when I came back home from work, tired, thinking about something to eat and going to bed as soon as possible. I was expecting this day, but would never guess it will be tuesday! And everything changed, now I am not a 'girlfriend', I am fiancee, the happiest girl in the whole world, and my best, my beloved is my fiance! How cool is that? 
I know it looks like babble, but I am soooooo excited!

6 comments:

  1. To jest zdecydowanie Twoja najlepsza stylizacja, podoba mi się dosłownie wszystko a jestem wybredna. :)

    ReplyDelete
  2. Zgadzam się z Anonimem^ - zdecydowanie najlepsza stylówka! :)No i gratuluję "awansu"na narzeczoną :) Powodzenia!

    ReplyDelete
  3. gratuluję ;)
    mam nadzieję, że to będą pierwsze i ostatnie zaręczyny w Twoim życiu i ten cudowny mężczyzna ostatecznie Twoim mężem zostanie :)

    ja kilka lat temu też zaręczoną byłam, jednak mój ówczesny Luby pił zdecydowanie za wiele (nawet jak na przyszłego prawnika), więc już dawno Lubym nie jest ;P

    życzę Wam dużo szczęścia - szczerze :)

    a wyglądasz bardzo, bardzo fajnie i bardzo w moim stylu - dlatego tu przyszłam, co by pochwalić ;)

    ta frędzlowa narzutka jest świetna!
    a w połączeniu z kapeluszem daje fantastyczny efekt boho!

    ReplyDelete
  4. Łaaa gratulacje <3 juz czekam na post w sukni ślubnej ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. suknia slubna bedzie czarna, sama zamierzam ja uszyc a do tego jeszcze dluuuga droga... ;)

      Delete