Saturday, November 1, 2014

#76


Kurcze, kocham to miejsce! Jest pięknie, jak w bajce. Niedługo wreszcie zwiedzę to zamczysko, bo mieszkać dosłownie pod nosem i nie zwiedzić byłoby głupotą.
A co do stroju: płaszczyk i sukienka vintage - obie rzeczy wytargałam ze strychu cuchnącego stęchlizną i pełnego pajęczyn, wyprałam i są jak nowe. Serio! Teraz takiej jakości materiałów i odszycia ze świecą szukać... płaszczyk należał do mojej mamy, niestety nie wiem skąd się wziął i kiedy był noszony, sukienka natomiast wyszła spod rąk mojej babci, gdzieś w latach 70. Takich wykrojów już się nie spotyka - krótki, lekko bufiasty rękaw i kołnierzyk, wkładana przez głowę (żadnych zameczków, guzików), pewnie babcia nosiła ją na koszulę (tak widziałam w starych rysunkach żurnalowych).. No i ten kolor!







coat & dress - vintage, bag - second hand, hat - H&M, boots - Vagabond.

I love the place I live in! I just have to visit the castle, it would be dumb to live nearby and not to visit it..
About the outfit: both the coat and the dress are vintage - I found them at the attic, and it looks like a new pieces from the store! Really, the quality of the fabric is now unparalleled. The jacket belonged to my mom, unfortunately I don't know when and where exactly she got it from. The dress is from the 70s and it was sewn by my grandma. The shape is so unusual, short and a bit puffy sleeves and this collar... I suppose my grandma was wearing this dress with some shirt underneath, I've seen such styles in old fashion journals.. and last but not least: THIS color! <3

No comments:

Post a Comment