Wednesday, April 30, 2014

#52


Jak już dostałam pracę, tak nie zauważyłam, kiedy pojawiła się wiosna. Kiedy trawa zrobiła się zielona, a jabłonie zakwitły. Dawno nie odwiedzałam rodziców, myślałam, że minęły dwa tygodnie, a tak na prawdę to były prawie dwa miesiące... Czas płynie nieubłaganie, ale w najnieodpowiedniejszych momentach zdaje się zaginać czasoprzestrzeń - kiedy bardzo na coś (lub na kogoś) czekam, każdy dzień wlecze się niemiłosiernie. A kiedy mam deadline, to nim się obejrzę, do ostatecznego terminu zostaje kilka dni. Jak to się dzieje, ktoś mi wytłumaczy??
Mam już prawie 21 lat, a nadal zdarza się, że ubieram się jak dziewczynka.
Wszystko z lumpka oczywiście. Taki country klimacik.








dress, vest, shoes - second hand

When I got a job, I totally lost track of time. I didn't realize spring is already there, the grass is green and the apple trees are blossoming. I haven't visited my parents for almost two months, while I was sure it was two weeks... It's really strange, that when I really wait for something (or someone), the time goes so slowly, every single day seems like infinity, but when a deadline is on the horizon, it comes so quickly... Damn it. How is it possible?
I'm almost 21 and I'm still dressing like a little girl. 

6 comments:

  1. Dokładnie wiem o czym piszesz z pracą, miałam to samo. Po 12h dziennie niemal codziennie i człowiek nie zauważał kompletnie co się dzieje. Fajny ten styl "na dziewczynkę" :)

    ReplyDelete
  2. ależ urocza ta sukienusia <3 no coś pięknego!
    http://coeursdefoxes.blogspot.com/

    ReplyDelete
  3. I love your dress and I like how you styled it! so beautiful <3

    ReplyDelete
  4. To prawda, że czas bardzo szybko leci, więc trzeba maksymalnie korzystać z życia i robić to, co się kocha.
    Uwielbiam połączenie kwiatków z dżinsem. Świetny outfit!

    ReplyDelete
  5. Looking cute!

    x Dawn
    www.wickedlypleasant.blogspot.com

    ReplyDelete