Wednesday, February 19, 2014

LFW fall 2014 favorites

Które kolekcje z nowojorskiego i londyńskiego tygodnia mody podobały się Wam najbardziej? Jeśli o mnie chodzi, najwięcej inspiracji czerpię z ulicy (swoją drogą, nieźle się ubawiłam, oglądając zdjęcia fashionistek w szpilkach z odkrytymi palcami i w spódniczkach mini, podczas gdy temperatura grubo poniżej 0), ale to w Londynie pokazy ma większość moich ulubionych projektantów. Poniżej garstka moich ulubionych sylwetek.

 Giles - wspaniała, luźna, casualowa kolekcja. Każdą z tych rzeczy mogłabym śmiało założyć na co dzień, począwszy od kraciastego płaszcza, na sukience maxi skończywszy. Dzięki płaskiemu, ciężkiemu obuwiu nawet eleganckie sukienki nabierają codziennego, odrobinę grunge'owego charakteru. 



Temperley London - elegancja spotyka się z orientem! Świetnie skrojone płaszcze skontrastowane z delikatnymi, kwiatowymi nadrukami - słodko, ale dzięki stonowanej kolorystyce ta słodkość nie mdli.



John Rocha - coś dla fanów Lady GaGi (czyli mnie). Na palcach jednej ręki (a właściwie to na kilku... zaraz, zaraz... jeśli kilka to więcej niż dwa, a dłoń ma 5 palców... nieważne. Kiepska byłam z matmy)* mogę policzyć okazje, na które mogłabym się odstrzelić jak czerwony kapturek z wielkim kwiatem zamiast kaptura na głowie. A tak całkiem serio - bez ekscentrycznych nakryć głowy, te sukienki (i spodnie) są całkiem wyjściowe!



Joseph - jeśli dzień zaczyna się słowami "nie mam się w co ubrać", albo "nie mam ochoty ubierać się w cokolwiek", oto rozwiązanie idealne. Marzę teraz o tych wielkich swetro-sukienkach, o tej cudownej czarnej kurtce, które się po prostu nakłada i wychodzi, nie myśląc o tym, czy coś tu do siebie pasuje czy nie. Tutaj wszystko pasuje do wszystkiego, w dowolnej kombinacji.



KTZ - zdecydowany faworyt już od kilku sezonów. Moje ulubione wesołe kolory (czarny, czarny, smolisty czarny, najczarniejszy czarny oraz odrobina szarego i białego), te konstrukcje, warstwy, te wzory! Coś wspaniałego. Ciężko było mi wybrać 'tylko' 10 sylwetek, każda z nich jest równie genialna.



David Koma - zima zimą, ale wieczór wieczorem... Propozycje Davida to klasyczna czerń i skóry, ale razem ze skomplikowanymi konstrukcjami spódnic i gorsetowymi 'stelażami' oraz odrobiną błysku tworzy mieszankę wybuchową.



* jeśli ktoś nie wie o co chodzi: zapraszam TUTAJ.


Hello guys! Here are some pics from my favorite London Fashion Week collections. What are your choices? Feel free to share :)

3 comments:

  1. świetny post ♥ uwielbiam takie ♥

    ReplyDelete
  2. wow♥ the last collection looks absolutely amazing!:) great post!

    www.Lorietta.cz

    ReplyDelete
  3. Joseph - taki ideał! Właśnie takie coś chciałabym teraz nosić. W Polsce jest paru projektantów podrabiających ten a la Owensowski styl, ale to jednak nie to samo :P Przykładowo Pjotr (zwycięzca programu 'projektanci na start'). Wszędzie tylko te linie basic, a żadna nie porywa.

    ReplyDelete