Tuesday, September 10, 2013

#28


Udało mi się złapać trochę słońca w ostatni weekend. Ostatnie promienie szczęścia przed wielką burzą... Czasem próbuję napisać coś mądrego, ale dopada mnie myśl, że pod postem nie doczekam się żadnej treści, ciekawej dyskusji, a jedynie 'kopiujwklej' coś na kształt zdania o słodkiej sukience i pięknych widokach. Głowa pęka od myśli, które nie potrafią uformować się w logiczne stwierdzenia, w związku z czym pozostanę przy zdjęciach i tym pseudoambitnym bełkocie.

Sukienka - myślę, że najlepszy nabytek tego lata, kupiona we władysławowskim second-handzie. Dwuwarstwowa, od spodu halka obszyta koronką, na wierzchu asymetrycznie skrojona dzianina w kwiatowy wzór - zakochałam się. 











dress - second hand

Last sun rays, last rays of happines...
This dress is the best thing I bought this summer. It has two layers, one of them is crochet, the second one is asymmetric knit, I love it combined with black boots and rounded sunglasses. It gives a bit of hippie look which I love.

5 comments:

  1. beautiful pictures! that dress is so cute <3

    ReplyDelete
  2. love it! follow each other on gfc?

    ReplyDelete
  3. Pseudoambitny bełkot to chyba normalka;p większość komentatorów nawet nie spogląda niestety na tekst ;/
    Sukienka mega oryginalna!

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie w wolnej chwili:)

    ReplyDelete
  4. Też mam tak czasami, że nie potrafię sklecić jednego zdania. Ale nie martw się brak weny dotyka każdego :) Zdjęcia świetne, a co do stylizacji nie jest to mój styl, ale Tobie pasuję, do twarzy Ci w nim :). Pozdrawiam :)

    Co powiesz na wzajemną obserwację?:) http://because-i-like-dots.blogspot.com/

    ReplyDelete