Monday, June 3, 2013

Turned 20 today!



I'm not a teenage girl anymore...
Z dniem dzisiejszym stuknęła mi dwudziestka. Co to dla mnie oznacza? Totalnie nic, może tylko tyle, że kupiłam sobie pierwszy krem przeciwzmarszczkowy 20+. Urodziny świętowałam w weekend - spędziłam cudowne 3 dni pływając po zalewie Koronowskim, pijąc piwko, siedząc przy ognisku, spacerując po lesie, oglądając burze z piorunami, słuchając Doorsów... pięknie było, mimo że żagle to totalnie nie moja bajka...
Pogoda była w kratkę, nie miałam okazji wskoczyć w strój kąpielowy, ale za to mogłam wreszcie założyć rewelacyjne koronkowe body, znalezione w lumpeksie za 1zł.










crochet bodysuit, shorts, shirt, belt - second hand

5 comments:

  1. Happy birthday, I hope you had a great one!
    Love your shirt, btw :)

    ReplyDelete
  2. Jesteś geniuszem - nigdy nie znalazłabym takich perełek w SH *.* Świetne body i szorty :]
    A no i znane mi okolice Koronowa (sama jadę tam na biwak w czwartek :D) Nieźle ^.^

    ReplyDelete
  3. Spóźnione Happy Birthday :) Ja też nie mam pojęcia jak udaje ci się znaleźć takie fajne rzeczy w SH...

    ReplyDelete
  4. Uwielbiam takie stylizacje, super wygladasz!

    ReplyDelete