Sunday, June 16, 2013

#25


Teraz na poważnie: czym jest dla was blogowanie i co wam ono daje? Dla mnie jest to sposób na pokazanie kawałka mojej wyobraźni komuś więcej niż znajomym. Komuś, kto oceni mnie obiektywnie, ponieważ jestem zupełnie obcą i nieznaną osobą. Mam jednak wrażenie, że teraz w prowadzeniu bloga chodzi o nabicie jak największej ilości wejść, zgarnięcie mnóstwa obserwatorów w zamian za zaproszenia na eventy i darmowe ubrania. Jasne, też chciałabym dostawać ciuchy za darmo, kto by nie chciał? Ale nie za wszelką cenę. Chcę, żeby ktoś mnie docenił, stwierdził, że rzeczywiście na to zasłużyłam. Nie posługuję się metodą durnych konkursików, w których trzeba polubić milion rzeczy, ani komentarzami 'kopiuj-wklej' nie wnoszącymi totalnie nic oprócz "śliczna bluzka, wpadnij do mnie"... Zazwyczaj wchodzę na blogi osób, które zostawiają tu po sobie ślad, ale jeśli widzę tam 2 strony recenzji kremów z kiosku albo gdzie szczytem fantazji jest ałtfit składający się z dżinsów i tiszertu a zdjęcie zrobione komórką w lustrzanym odbiciu, jest na 99% pewne, że już nigdy na takiego bloga nie wrócę. Rozumiem, że nie każdego stać na super wypasioną lustrzankę (sama też dysponuję zwykłą cyfrówką lub proszę o pomoc niezastąpionego Andrzeja), jednak jeśli chce się coś robić, to trzeba to robić porządnie i wypadałoby zadbać o estetykę zdjęć, tak samo jak i tego, co na siebie wkładamy. Tutaj brak kasy nie jest żadną wymówką - nie trzeba mieć wszystkich must have'ów sezonu z H&M żeby dobrze wyglądać. Czasy, gdy kupowanie w second-handach było szczytem obciachu już dawno minęły, a to głównie lumpeksy są nieskończoną kopalnią oryginalnych i niepowtarzalnych rzeczy. Czasem w starych ciuchach po starszym rodzeństwie można znaleźć niesamowite perełki, przeróbki krawieckie kosztują grosze, a przy odrobinie chęci i cierpliwości można też coś wyczarować samemu w domu. Właśnie takie blogi lubię najbardziej odwiedzać - takie gdzie liczy się prawdziwa pasja i kreatywność, a nie 'dzień dobry, poproszę zestaw z manekina'. 







t-shirt - Biedronka ;), skirt - DIY, shoes - czas na buty, jewellery - katherine.pl, Primark, bag - second hand

4 comments:

  1. kochanie, dziękuję za wszystkie komentarze<3
    wyglądasz cudownie :)
    http://coeursdefoxes.blogspot.com/

    ReplyDelete
  2. those shoes are amazing!
    Love, Anna

    www.fashionanna.com

    ReplyDelete
  3. Heh widziałam w Biedronie T-shirt. Sama czaiłam się na Kiss'a ;) Swoją drogą w Biedronce czy w Lidlu ubrania często są lepszej jakości niż w sieciówkach.

    Nie wiem jak to robisz, ale cokolwiek ze sobą nie połączyła, zawsze efekt jest rewelacyjny *.*

    ReplyDelete
  4. Niezła koszulka :) Bardzo mi się podoba naszyjnik w połączeniu z tym t-shirtem no i reszta biżu ;p Daj się namówić na kajaki, fajna sprawa a i kajak nie jest wcale tak łatwo wywrócić :D

    ReplyDelete