Thursday, June 6, 2013

#23


Gdy przyszłam wczoraj tak ubrana na egzamin, większość znajomych zrobiła wielkie oczy, a sam wykładowca stwierdził, że w życiu nie poznałby mnie na ulicy. Rzeczywiście, rzadko kiedy można mnie spotkać w takim wydaniu, retro klimaty wolę raczej podziwiać z daleka niż próbować na sobie. Czasem jednak mam ochotę na przebieranki i kilka razy do roku wskakuję w dziewczęce fatałaszki. Jak można się domyślić, bluzkę i torebkę znalazłam oczywiście w lumpeksie, a babcina spódnica po małym tuningu ma odpowiednią długość i szerokość. Wisienką na torcie jest kokardka zawiązana na włosach - swoją drogą, muszę wreszcie coś z nimi zrobić, strasznie denerwuje mnie ten rudawy odcień...







blouse, bag, belt - second hand, skirt - vintage + DIY, ring - Claire's, brooch - local shop

7 comments:

  1. Uroczo wyglądasz:)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie w wolnej chwili:)

    ReplyDelete
  2. wyglądasz świetnie, ja również mam czasem swoje 'zachcianki' i ubieram coś, w czym raczej się nie pokazuję :D

    ANECIA WAS HERE- more than passion ♥
    blog | facebook | twitter

    ReplyDelete
  3. Precioso look. Me encantan los lunares.
    http://encalcetines.blogspot.com.es/2013/06/vestido.zara.y.zapatos.guess.blog.html

    ReplyDelete