Tuesday, March 5, 2013

#8



Mój fotograf specjalizuje się raczej w martwej naturze niż obiektach żywych. Zazwyczaj szlaja się po różnych szemranych miejscach i pstryka fotki wszystkiemu co napotka. Nasza współpraca polega na tym, że ja dostaję zdjęcia swojej facjaty, natomiast on szlifuje swój warsztat 'ludzki'. :) Tło dzisiejszych zdjęć to jeden z efektów owych wypraw. Nie spodziewałam się, że spotkam tak oryginalny przejaw anarchii, ponieważ sztuka uliczna w moim mieście ogranicza się do słów na k., ch. oraz j.... [tu wstawić odpowiednią nazwę klubu piłkarskiego]. 
Efekty zostawiam Waszej ocenie. 








płaszcz, bluza - second hand, spodnie - House, torba - DIY, kopytka - sweet&deadly shoes, czapka - zajumałam bratu

13 comments:

  1. Zdjęcia są inspierujące *.* jednak buty nie na mój gust :c

    ReplyDelete
  2. masz wspaniałego bloga! będzie mi miło jeśli spodoba Ci się mój i również go zaobserwujesz ;))

    ReplyDelete
  3. awesome shoes

    http://thevulgariangirl.blogspot.com/

    ReplyDelete
  4. fajny strój, urzekły mnie buty ;3

    ReplyDelete
  5. Replies
    1. wygodne przez jakieś 4h, potem jest ciężko ;)

      Delete
  6. Bardzo fajne fotki i faktycznie napis coś w sobie ma;) ja na szczęście widziałam wiele świetnych prac na murach:)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    ReplyDelete
  7. Super buty! Napis na murze to moje życiowe motto...

    ReplyDelete
  8. amazing shoes

    http://thevulgariangirl.blogspot.com/

    ReplyDelete