Thursday, February 28, 2013

#7




Miałam dziś napisać coś o lumpeksach, ale po wczorajszej dyskusji na fanpage'u pewnej znanej polskiej blogerki modowej, w którą się wdałam, naszły mnie pewne refleksje dotyczące hejtów, kultury wypowiedzi i wypowiedzi samych w sobie. Post dotyczył fragmentu wywiadu owej blogerki na temat pokazu mody pewnego polskiego projektanta. Posypały się pochwały dla pewności siebie, 'powalającej' wiedzy oraz pasji, przeczytałam również, że Pani x jest jedyną w Polsce blogerką o tak oszałamiającym obeznaniu w branży modowej i że żadna inna jej nie dorównuje. Postanowiłam odpowiedzieć na kilka komentarzy, nie uwłaczając nikomu ani nie ujmując mądrości i wyczucia stylu, stwierdziłam, że w naszym kraju są też inne bardzo zaangażowane w modę osoby, napisałam też, że sama czerpiąc z magazynów, internetu i pokazów mody wiem dokładnie to samo co w wywiadzie powiedziała Pani x. W przeciągu minuty posypał się na mnie grad komentarzy, zacytuję niektóre: 


" czy Ty masz jakiś problem ze sobą czy nie radzisz sobie z kompleksami? Bo chyba każda

 Twoja wypowiedź sprowadza się do gaszenia zafascynowanych [x] ludzi. Na każdym 

kroku musisz podkreślić jaka to [x] jest przecięta i słaba. (...)  Nikt z nas nie mówi, że 

[x] jest boginią, ale jest świetna w tym co robi i nikt nie może jej tego odmówić- można 

jej nie lubić, z czymś się nie zgadzać, ale nie można zaprzeczyć, że jest zwyczajnie 

DOBRA i zna się na rzeczy"


"w naszym kraju ludzie uczepią się każdego drobiazgu, żeby tylko ściągnąć cię w dół..."



Nikt oczywiście nie zwrócił uwagi, że krytykowałam nie ową blogerkę, a jej psychofanów, którzy każdą sprzeczną z ich poglądem wypowiedzią traktują jako przejaw hejterstwa i zawiści... Nie odróżniają krytyki od krytykanctwa, przekręcają cudze słowa, a nawet dodają od siebie coś zupełnie nowego, co z mojej klawiatury się nie wydostało. 
Wniosek jest jeden - jeśli nie piejesz zachwytu, jesteś hejterem. Jeśli nie podoba ci się choć jedno zdjęcie, wypowiedź, post, lepiej odlajkuj stronę, nie ma tam dla ciebie miejsca. Zazdrosny, zawistny polaczku-biedaczku...








płaszcz, bluza - second hand, torebka - Avon, długi naszyjnik - textil market, naszyjnik z kolcami, pierścionek 'zombie' - katherine.pl. pierścionek kokardka - Claire's

Fot. Agnieszka S. :)

2 comments:

  1. Hahaha no niestety Polacy już tak mają do siebie, że uwielbiają sobie dopowiadać ;) cóż, olej :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie:)

    ReplyDelete
  2. Hejterami nie warto się przejmować, oni chcą naszego cierpienia :)
    Rewelacyjny oufit *.*

    ReplyDelete