Monday, February 18, 2013

#5



Mogę już odetchnąć z ulgą, całe to walentynkowo-pączkowe szaleństwo już minęło... Wspominałam, że w pisaniu nie jestem dobra, natomiast pan z bloga Całe życie z wariatami oddaje idealnie mój stan ducha w dniach minionych.
Ostatni tydzień spędziłam z daleka od domu, takie niby ferie, podczas których zwiedziłam Pałac w Lubostroniu i mały kawałek Myślęcinka. Z zewnątrz pałac prezentuje się przeciętnie, rzekłabym - tyłka nie urywa, natomiast po wejściu do środka chciałam już tam zostać na zawsze. Spytałam panią 'szefową', czy można fotografować..

"oczywiście! można też siadać na meblach" :)
Najlepsze było chyba tajne przejście z piwnicy do głównego salonu, drzwiami ukrytymi za lustrem.. No czad po prostu! I wanna hrabiny z XIX wieku, ważąca ponad tonę. Chciałabym wrócić tam latem, podobno park wygląda wtedy niesamowicie. Wierzę na słowo. Ale zobaczyć muszę na własne oczy. 









sweterek - second hand, bluzka w panterkę - H&M, buty - Cropp Town, reszta znana



T-shirt - second hand, spodnie - House

1 comment: