wtorek, 17 stycznia 2017

#146



Ostatnio udaje mi się realizować ideę, którą podpatrzyłam na blogu Ubieraj się klasycznie. Maria tworzy moodboardy, na podstawie których tworzy później stylizacje, np. czerwona sukienka na podstawie moodboardu 'Czerwień'. Jest to niesamowicie przydatna rzecz, takie tworzenie moodboardów, ponieważ dzięki temu mamy okazję zweryfikować, co nas na prawdę inspiruje i w jakim kierunku chcemy dążyć. Co prawda Maria prezentuje na swoim blogu totalną klasykę i nie po drodze mi (jeszcze) z takim stylem, jednak ilość wiedzy na temat kształtowania stylu i budowania bazy garderoby powala na kolana. Jeśli jeszcze nie znacie tego bloga, to zajrzyjcie koniecznie!
U mnie ten proces wygląda trochę inaczej, bo np. o spodniach dzwonach pisałam już ponad rok temu, a założyłam je dopiero teraz... ale przynajmniej wiem, że było warto i że na pewno chciałabym sprawić sobie jeszcze jedną parę takich spodni, najlepiej z podwyższonym stanem i w bardziej odważnym kolorze. Te, które mam na sobie, są z czasów liceum: fason bardziej bootcut niż flared (chałupniczo poszerzyłam sobie te nogawki), a talia gdzieś pomiędzy low a mid waist, więc trochę zaburzają mi proporcje. Takie karzełki jak ja powinny talię zaznaczać trochę wyżej ;) 
Wyszło trochę mrocznie, i w trakcie zdjęć zaczął padać śnieg! Ja to mam szczęście :) 
Dajcie znać, jak się Wam podoba! 
Nosicie dzwony? :) 





jacket, jeans - old, lace shirt - second hand, belt - vintage, choker - choies, boots - Zaful


poniedziałek, 9 stycznia 2017

Coeurs de Foxes x Sztuka Wyboru

4 grudnia w Gdańsku odbyło się spotkanie z Kasią Frąckowiak aka Tildą Frank, którą znacie z bloga Coeurs de Foxes. Miejsce na to wydarzenie wybrane zostało nieprzypadkowo - Sztuka Wyboru to kawiarnia połączona ze sklepem, w którym można zaopatrzyć się w ubrania, biżuterię, kosmetyki, oryginalne plakaty, akcesoria do domu i wiele innych rzeczy, większość od polskich artystów, a oprócz tego starannie wyselekcjonowane książki oraz niszowe magazyny o modzie i sztuce. Miejsce niesamowicie klimatyczne, urządzone nowocześnie ale przytulnie.

Tilda odpowiadała na pytania dotyczące jej bloga, pracy, książki i wszystkiego, co wokół. Jej relację możecie oczywiście zobaczyć na jej blogu TUTAJ. Mimo, iż ma za sobą sporo wywiadów, a nawet kanapę w DDTVN, to widać było, że stresowała się tym całym zamieszaniem :) Mimo wszystko poradziła sobie świetnie, ale o dziwo zaskoczeniem było dla niej odpowiedź na pytania z jej własnego kwestionariusza, które jako dziennikarka sama zadaje innym artystom! 

Podczas wydarzenia poznałam kilka ciekawych osób, między innymi projektantkę marki Kombokolor czy ilustratorkę Agę Adamiak. Sama byłam chyba jeszcze bardziej zestresowana od Tildy, bo nie byłam w stanie wydukać z siebie nic ponad piskliwe "miło poznać"! 
Mam nadzieję, że będzie jeszcze niejedna okazja do takich spotkań :)






fot. Darek Pietrzak





Do you know Tilda Frank from Coeurs de Foxes? There was a meeting organised by Sztuka Wyboru, a lovely cafe connected with art and design store in Gdańsk. It took place 4th December and I came here with my husband and couple of friends. 
Tilda was asked about her blog, fashion inspiration, journalism, her book and all the things around. She was a little bit nervous despite the fact that she already has some experience in being interviewed in public, but the biggest surprise for her was answering the questions from her own questionnaire which she created for other artists!
During the event I had the opportunity to meet many interesting people, for example the designer of Kombokolor, brand which I really love, or very talented illustrator, Aga Adamiak

I hope there will be more events like this in the future which I will manage to take part in, it is a great experience and a chance to be inspired and make friends. 

czwartek, 5 stycznia 2017

#145


Wracając do grudniowych wojaży, to chciałam Wam powiedzieć, że będąc na wschodzie, przy okazji odwiedziliśmy Zamość. Choć było dość zimno, to dzień spędziliśmy cudownie - Zamość jest przepięknym, zadbanym miastem z bardzo imponującą i urokliwą starówką, a z drugiej strony jest tam bardzo kameralnie. Chętnie bym tam zamieszkała!

Mam do Was jeszcze jedną prośbę - mój ukochany bierze udział w konkursie Energi, na jego zdjęcie możecie oddawać głosy TUTAJ, a głosować można raz dziennie. Mamy jeszcze dwa tygodnie! Liczę na Waszą pomoc! <3













jacket - second hand, denim shirt & belt - vintage, pants - TK Maxx, boots - Vagabond, bag - Klaudia Markiewicz

When we were visiting my parents in December, we took advantage of being in the eastern part of our country and went to Zamość. It's a small town, but with breath-taking architecture and beautiful little streets. Also the Christmas lights were so romantic and cute! We spent wonderful day there, even though the weather wasn't that nice. I really love this place and I must say I could live there. 
What are your thoughts?
P.S. there is one more thing I would like to ask. My husband takes part Energa contest - you can vote for his photograph HERE and you can vote once a day! Please help us if you don't mind :) 

niedziela, 1 stycznia 2017

Hello 2017!

Rok 2016 był dla mnie jednym z najbardziej zwariowanych. Mnóstwo podróży, wyzwań, zmian pracy, stresu, niepewności, przepowadzek... kilka rozczarowań, bo czasem okazywało się, że nie do końca tak miało być jak zaplanowaliśmy i trzeba natychmiast szukać innego rozwiązania, a z drugiej strony kilka fantastycznych momentów, które będziemy wspominać jeszcze bardzo długo. Poznałam wspaniałych ludzi: Tildę z Coeurs de Foxes, projektantkę Kas Kryst, Olimpię Jamnik, dzięki której zaprzyjaźniłam się z weganizmem; odwiedziłam wiele pięknych miejsc: Kuźnicę, Gdańsk, Gdynię, Kraków, Poznań, Warszawę, Szczawnicę (Polska jest piękna!); przeżyłam ten jeden najpiękniejszy dzień w życiu - wzięłam ślub w białej sukni od Kas Kryst, choć nie do końca tradycyjny - zaplanowany dosłownie w 5 minut, bardzo kameralny, w dość skromnym gronie najbliższych.

Dorosłość nie jest łatwą sprawą; często czuję się przytłoczona prawdziwym życiem i ogromem obowiązków, trudności i niesprawiedliwości, z którymi tak czy siak trzeba wreszcie się zmierzyć i wziąć je wszystkie na klatę. 
Ale nawet biorąc pod uwagę te złe rzeczy, to nie był zły rok. Z nadzieją też patrzę w przyszłość.