poniedziałek, 26 września 2016

#135/ROSEGAL


Jesień już przyszła, a wraz z nią... paczka z Rosegal! Wybrałam czarną ramoneskę z naszywkami i muszę przyznać, że robi wrażenie. Nie są to prawdziwe hafty, tylko zwykłe naszywki jakie dostać można w każdej pasmanterii, ale są wykonane na prawdę porządnie. Rozmiar o dziwo też trafiony - wybrałam L, największy dostępny na stronie z myślą, że dostanę przykrótkie lilipucie wdzianko, a tu zaskoczenie - rękawy nie są za krótkie, a pod spód spokojnie zmieści się jakieś ciepłe swetrzysko. Myślę, że w zimie będę nosić tą kurtkę równie często, jak moją siedmioletnią z Top Secret (swoją drogą niby sieciówka, a po tylu latach jest wciąż jak nówka. Może kiedyś rzeczywiście jakość ubrań była lepsza?)
Wróciłam też do stylu, w którym czuję się najlepiej: spódniczka w kratę, creepersy, czarna kurtka. Choć nie powiem, ostatnie tygodnie w sukienkach i sandałkach na koturnie nie sprawiły mi aż takiego dyskomfortu ;)
A Wam jak się podoba?
Ten model kurtki jest już wyprzedany, ale TUTAJ znajdziecie wiele innych. 







jacket - Rosegal/similar HERE, top and skirt - second hand, bag - vintage, creepers - Demonia



Autumn just arrived, so is my order from Rosegal! I chose this wonderful biker jacket with floral and butterfly patches and I must say I'm really glad of my choice. These are not real embroideries, just patches you can find in any haberdashery store, but it's made very well and looks fine. I'm also surprised by the size - I ordered size L, the biggest offered, and it suits perfectly - the sleeves are not too short, and I can also wear a cozy sweater underneath as well. It looks like my another favorite jacket, also for winter!

For this outfit I paired it with plaid skirt and creepers - kind of grunge style I feel good in. Despite my previous weeks' outfits consisting of dresses and wedges, I am glad I can go back to the style I like the most. 

What do you think about this jacket and the outfit?
This jacket is sold out now on Rosegal, but I guess you find many more interesting items HERE!

You may also follow Rosegal on Instagram!

środa, 21 września 2016

#134



A więc... stało się! Zmieniłam stan cywilny i od piątku dumnie noszę obrączkę na palcu :) Emocje już opadły, a my powoli dochodzimy do siebie :)
Weekend nad morzem, piękna pogoda i trochę odpoczynku zdecydowanie nam się przydało. 








dress - second hand, wedges - Kylie Crazy, bag - vintage

So... THIS just happened! I and my M. are married!
We organized a small party for the closest family and friends by the sea, it was so emotional for us. Fortunately the weather was awesome and we finally could relax. 
 

wtorek, 13 września 2016

#133



Trochę byłam w szoku, kiedy pani fryzjerka umyła mi głowę i spojrzałam w lustro, bo to zupełnie nie było to, czego chciałam - na próbniku kolor był ciemnobordowy, a ja wyglądam jak Jessie z zespołu R :O pani fryzjerka chyba skumała po mojej minie, że coś jest nie tak i litościwie zaczęła kłaść jakieś tam 'refleksy, co widzieliście pewnie na moim Instagramie
Na początku nie wiedziałam o co biega wszystkim ludziom, którzy oglądali się za mną na ulicy, a nawet pokazywali sobie palcami, jakby na czole wyrósł mi kaktus, ale przypomniałam sobie, że mieszkam w małym miasteczku i muszę być na prawdę rzadkim Pokemonem... Chociaż po tygodniu nie odczuwam już takiego dyskomfortu i nawet trochę polubiłam moją nową czuprynkę. 

Co do dzisiejszego stroju: biała bluzeczka z piękną fakturą i bufiastymi rękawkami odnalazła się po dwóch latach w worku z rzeczami, które planowałam wyrzucić do kontenera PCK. Kiedy zobaczyłam, jaka jest urocza, postanowiłam nie oddawać (mam nadzieję, że pozostałe rzeczy nie wzbudzą we mnie sentymentalnych odruchów, 3/4 ubrań nie miałam na sobie od roku lub dłużej!).

Szorty Lee to wycierusy, które mam odkąd pamiętam. 
Torebunia wpadła mi w ręce w lumpeksie i stała się kolejną ulubioną; tak to już ze mną jest, nie jestem za bardzo 'torebkowa'. Jak już jedna mi się spodoba, to noszę aż do zdarcia.
Tylko dwie rzeczy są nowe: srebrne espadryle na koturnie upolowane w TK Maxx i duże okrągłe okulary w stylu lat 70., kupione w jakiejś drogerii. Słowem, prosty strój na wrześniowe upały - w Toruniu było dziś ponad 30 stopni!




blouse - ICHI, shorts - Lee vintage, bag - vintage/second hand, wedges - Kylie Crazy

I was a little bit shocked when I looked in the mirror after the hairdresser washed my hair. It wasn't what I expected! The color I chose was a dark red wine tone and I ended up looking like Jessie from Team Rocket! (remember that?) The hairdresser must have realized that something is wrong when she looked at my face because she soon started to put another dye on my head (which you could see on my Instagram here). 
 I had no idea what's wrong with me at first, when people stared and even pointed the finger at me on the street, and then I thought 'hey, I live in a small town and I must be a really rare Pokemon!' Anyway, I already got used to it and I even like my new color. 

About my today's outfit: this lovely white blouse was found in a box of clothes which I planned to give away and I realized how cute it is. I hope the rest of the clothes won't make me do the same, I've got wayyy too much. 

These Lee denim shorts are probably the oldiest thing I own. 
The black vintage bag I bought in second hand store few months ago and it instantly became my new favorite for next couple of years. I'm not really a 'bag' girl, when I find something interesting, I wear it until it's completely worn-out. 
The only new things are these silver espadrille wedges from TK Maxx and round 70s style sunglasses. 
In one word, this is a simple easy outfit for a hot and sunny day. 
I hope you like it!

czwartek, 8 września 2016

Autumn wishlist - ROSEGAL


buy it here: jacket  sweater  jeans  boots  backpack 

Here is my autumn wishlist I created together with Rosegal. They have pretty cool clothes to be honest. I went into dark grunge style pairing classic black pieces: biker jacket with colorful embroideries, ripped jeans, cutout sweater, cool backpack and classic boots. How do you like it? 

poniedziałek, 5 września 2016

Summer diary

Witajcie moi mili!
Wracam po 3 miesiącach nieobecności, bogatsza o nowe doświadczenia i znajomości. Pomimo ciężkiej pracy i niemal całkowitego braku czasu wolnego starałam się wykorzystać te nieliczne dni jak najlepiej. 


Chyba się udało, bo:
-poznałam Tildę z Coeurs de Foxes!
-poznałam Olimpię Jamnik!
-poznałam Kas Kryst!!!



Do pracowni Kas trafiłam w czerwcu, w celu realizacji pewnego zamówienia (o którym niedługo wspomnę). Miałam okazję na własne oczy (podobno jako pierwsza!!!) zobaczyć najnowszą kolekcję jesień/zima 2016/2017, a Kas opowiadała mi o planowanej sesji zdjęciowej do najnowszej kampanii w Szkocji. Widząc teraz rezultaty (Kampania, Lookbook) jestem pod ogromnym wrażeniem, jakkolwiek banalnie to nie brzmi; projektantka z sezonu na sezon podnosi sobie (ale też i innym rodzimym projektantom) poprzeczkę coraz wyżej i wyżej! Już marzę o bluzie z kapturem i niejednej koszuli...



Z Tildą na spotkanie umówiłam się jeszcze w maju, niesamowite jak czas szybko minął! Miałam wrażenie, że znam ją od zawsze - jest niesamowicie otwarta i naturalna, a przy tym przeurocza! Widywałyśmy się jeszcze kilka razy w ciągu wakacji, zawsze w Mikroklimacie - rewelacyjnej kawiarni oferującej najpyszniejsze wegańskie desery na świecie. Ogromna szkoda, że to miejsce już nie istnieje :(
W sierpniu za to do grona moich nowych znajomych dołączyła Olimpia - główna sprawczyni mojego zainteresowania weganizmem. Niestety nie udało się nam zobaczyć ponownie, ja musiałam wracać do domu, a Olimpia do Belgii.
 Wspaniałe dziewczyny! Wszystkie inne, każda wyjątkowa. Dziękuję Wam za możliwość spotkania Was, jesteście cudowne <3




I na koniec szybki wyjazd do Warszawy, widok na panoramę miasta, spacer po starym mieście, po raz drugi w pracowni Kas Kryst i biegusiem na pociąg... tyle się działo, a ile jeszcze przede mną! 





Hello my dears! 
I haven't been here for three months now, but I'm back with new energy and fantastic memories. I was working really hard all summer and didn't have time for myself almost at all. However, it didn't stop me from making new friends and spending a good time. 
I had the opportunity to meet fantastic people I know only from the Internet:
Tilda from coeurs de foxes, Olimpia Jamnik and my favorite polish fashion designer Kas Kryst!
Can you believe that I was the first person who saw and touched her newest fall/winter 2016/2017 colelction?! Well, I really did! Here you can see the whole Campaign and Lookbook. This collection is a masterpiece.

I also visited Warsaw for one day. The view from my room was just amazing.
I can't wait to start blogging again, so stay tuned!